Urodzinowe podsumowanie, wyniki loterii i jakieś ‚życiowo’ nie wiem, ale polecam czytać do końca. Ważne info bardzo.

Dzień dobry!

To już trzy lata odkąd opublikowałam na blogu pierwszy rozdział Till We Are, czyli obchodzimy dzisiaj trzecie urodziny bloga. Jupi!
O ile w ubiegłych latach do urodzin przygotowywałam się z wyprzedzeniem, o tyle te są ogarniane zupełnie na żywca. Może to dlatego, że wtedy byłam studentełem beztroskim, a teraz niestety musze być doroślakiem. O słodka naiwności~~~! .u.

Niemniej jest to dzień, w którym szczególnie dziękuję wszystkim Czytelnikom, którzy nadal czytają moje opowiadania pomimo tego, że jak wiemy, w przeciągu tych trzech lat moja systematyczność co do publikowania rozdziałów ma raczej tendencję spadkową. :<
Ale, nie ma co roztrząsać przykrych momentów, cieszmy się i radujmy tym, że jednak to wszystko nie upadło i miejmy nadzieję, że będzie tylko lepiej! HA!

Zapraszam więc do podsumowania ingowego dorobku. C:

Nie będę oryginalna.
Zaczynamy oczywiście od tego, że przez te trzy lata odwiedziliście bloga aż 276 383 razy. Meeega dużo. Tylko w tym roku około 109 183 razy. To prawie połowa. 8D Mam wrażenie, że dni świetności blogeła przypadają na czas publikowania Synów Rosemary, ale o tym może później. >D
Najruchliwszym miesiącem był ubiegły wrzesień, kiedy wbiliście na stronę aż 12 182 razy!
Niemożliwym dniem był dzień ubiegłorocznych urodzin, bo wtedy weszliście na bloga aż 1 101 razy! C:

Nie wiem na ile to prawda, ale wyświetla mi się, że mam 354 folołersów. 8D Brzmi niewiarygodnie, podejrzewam, że to jakiś błąd ALE NIEWAŻNE ELO.

No i niezmiennie – najaktywniejszymi komentującymi Czytelnikami pozostaje Damiann (92 posty), Alive (68) oraz Saki (61). Dzięki Wam za wytrwałość!

Na blogu opublikowałam aż 161 notek. Więc po kolei:
Till We Are – 65 wpisów ( w tym 8 bonusów)
Ćmy i Anioły – 3 wpisy
Święto Przodków – 2 wpisy (olololo, jestem z siebie dumna QuQ)
Jego Królewska Mość – 3 wpisy
Maj – 3 wpisy
Synowie Rosemary  – 32 wpisy (2 bonusy)
Królewicz Nocy (napisany z Junełem, najdłuższa notka na blogu – 26 stron, 15 717 wyrazów! Q>Q)
Poena – 7 notek (póki co C: )
Wychodzi z  tego 8 opowiadań, 116 rozdziałów (czyli w ubiegłym roku tylko 22 :<) i dużo duuuuużo stron tekstu. Wybaczcie nie ma czasu liczyć. :I

Z kwiatków w wyszukiwarkach to nicko nie mam. Dużo ludzi znajduje mnie szukając fików z Violetty (tej nastolatkowej co ona śpiewa dużo etc nie wie o co chodzi ._.).  Jedno co mnie bardzo rozbawiło to „bracia rozmiary”. :DDDDDD

Teraz czas na pisaniowe osiągnięcia z ubiegłego roku!
– dostanie się do antologii yaoi wydawnictwa Kotori (eloelo, nie wiem co z TCD, ale nie psujmy sobie miłego dnia 8D)
– odważenie się na Poenę (serio, nie wiecie ile miałam obaw i jak bardzo wzbraniałam się przed zaczęciem tej historii. Nadal jest dla mnie mega wyzwaniem);
– wydanie Ciem i Aniołów własnym nakładem ( A WŁAŚNIE! BARDZO PIĘKNA KSIĄŻECZKA, BARDZO DOBRA KSIĄŻECZKA, NADAL DO KUPIENIA W SKLEPIKU ZAPRASZAM, 11/10 8D)

Mało tego coś, ale ooo… WIĘCEJ BYŁO SKUCESÓW W REALNYM ŻYCIU (ta :I). Może przejdźmy do Ingi do kuchni? (w następnym roku będzie lepiej, tak sądzę 8D).

Okejo. Inga od kuchni:

  1. Nie mam pojęcia jak rozwinie się Poena, ale HEHE, WIEM JAK SIĘ SKOŃCZY 8)
  2. Powoli, jak pies do jeża, podchodzę z Junem do napisania kolejnego dłuższego opowiadania. Wiem, że nie możecie się doczekać, ale niestety, nie będzie ono o wampirach :<
  3. Królewicz Nocy powstał chyba w dwa dni. I naprawdę uważam go chyba za jedno z lepszych opek na blogu.
  4. Mam pomysł na dalszą część Synów Rosemary i całkiem mi się podoba. Myślę, że po zakończeniu Poeny będę miała spory dylemat czy odgrzebywać trupy. Mam wrażenie, że może wyjść z tego albo mega piękno, albo totalna porażka i odgrzewane, stare kotlety. :I No nie wię… Wy też macie czas na pomyślenie o tym. Razem zdecydujemy? C:
  5. Teoretycznie rzuciłam palenie. Może to dlatego mam problemy z rozdziałami. (Widzisz, Junie? :I)

A teraz coś, na co czeka co najmniej kilkoro z Was. Otóż, moje medium wybrało osobę, która wygrywa w urodzinowej loterii. Za wszystkich trzymałam kciuki, ale niestety zwycięzca może być tylko jeden, i jest nim tamdaradam – Leśny Ptak (proszę o kontakt).
Gratuluję z całego serca. Wiem, że na pewno jeszcze nie jedna loteria na blogu się ukaże, więc pozostali będą mieli jeszcze szansę o ile tylko wezmą udział w zabawie.

To chyba tyle. Przyznam, że trochę się śpieszę z pisanem tej notki, bo jeszcze chwila i urodziny się skończą. xD
Także jeszcze raz – mega wielkie dziękuję za bycie ze mną i wspieranie mnie w pisaniu. Za kochanie i nienawidzenie bohaterów, których wykreowałam, za dopingowanie ich i po prostu bycie przy nich podczas ich podróży! Naprawdę, jesteście wielcy!

Niestety praca i wszystko inne odbierające chęci do życia, zupełnie pozbawiły mnie sił na pisanie bonusów, ale to nie tak, że zostawiam Was z niczym. A raczej, to nieoceniony tyran Jun, zaskoczył mnie pięknym pięknem – najlepszym urodzinowym prezentem czyli fanfikiem z…

No nic. Zobaczycie sami. Postaram się zaraz go wrzucić. Dosłownie za kilkanaście minutek!

Trzymajcie się ciepło!
Inga
<3

Reklamy

8 thoughts on “Urodzinowe podsumowanie, wyniki loterii i jakieś ‚życiowo’ nie wiem, ale polecam czytać do końca. Ważne info bardzo.

  1. No to co, wszystkiego najlepszego! Tobie, blogowi, czytelnikom, opowiadaniom, no i w ogóle miłość. Przyznaję, że ostatnio ani z komentowaniem mi nie idzie, ani nawet z czytaniem. Niby wakacje, niby wolne, a ja mam na głowie mnóstwo rzeczy. Ale obiecuję, że nadrobię zaległości i znów będę na bieżąco śledzić losy bohaterów c:
    Poza tym pragnę wyrazić głęboką aprobatę dla kontynuacji Synów!
    Trzymam kciuki za Ciebie, żebyś miała czas i motywację na dalsze tworzenie w ramach bloga (i za siebie, żebym znalazł czas, huh)!
    Pozdrawiam <3

    1. Bardzo, bardzo dziękuję. Miłość dużo <3
      Aj tam. Najważniejsze to ogarniać najważniejsze sprawy. Blog będzie wisiał tu sobie, więc zawsze w wolnej chwili możesz wpaść i przeczytać cokolwiek. C:
      No to już mam co najmniej dwoje chętnych Synów, więc myślę że poważniej zacznę się nad nimi zastanawiać.
      Dołączam się do trzymania kciuków za Ciebie!
      <3333

  2. Sto lat, sto lat dla Ingusiowego bloga. Obyś była z nami jak najdłużej. Mnóstwa weny i pomysłów na kolejne opowiadania i te trwające.
    Jeśli chodzi o drugą część „Synów” jestem jak najbardziej na tak. Jestem mega ciekawa, jakiż to pomysł się kluje w tej Twojej genialnej główce.
    Nie wiem, co Violetta ma do Twoich opowiadań, ale to szczegół. Aż bym chciała zobaczyć miny ludków, którzy zamiast opowiadania o jakimś serialu znaleźli się na stronce z homo opowiadaniami XD
    Ostatnio zaniedbałam komentowanie i to aż dziwne, że wciąż jestem w czołówce najczęściej komentujących. Postaram się poprawić, żeby w przyszłym roku zasłużyć na ten tytuł.
    Pozdrawiam serdecznie i ściskam mocno <3
    A teraz idę spać. Praca na nocki to zło. Muszę chyba poszukać jakiejś normalnej roboty…

    1. Dziękiiii! <333 Wena zawsze jest pożądana! QwQ
      Z tą "genialną główką", bym nie przesadzała, ale o. Dalsze losy bohaterów Synów Rosemary wyciskają łzy z moich oczu, jak sobie o tym myślę. No ale zobaczymy, czy rozjaśni mi się to wszystko na tyle, że w napisze i przedstawię Wam kontynuację. C:
      Swego czasu bardzo dużo pisałaś, pewnie niemal pod każdym rozdziałem TWA, więc ciężko będzie Ciebie i resztę czołówki dogonić. c:
      Oj, praca na nocki zupełnie wybija człowieka z rytmu. Trzymaj się dzielnie! <333

  3. Jeeee ale ze mnie szczęściara :3 Pięknie dziękuję za wygraną i gratuluję 3 urodzin bloga! Jestem pod wrażeniem tych wszystkich podsumowań i mogę tylko pozazdrościć płodności twórczej. Życzę, żeby kolejne lata przyniosły Ci sporo radochy z pisania, bo o to przecież w tym chodzi ;)

    1. Dziękuję bardzo he! Takie podsumowania są bardzo ładne, pokazują, że jednak coś się robiło przez te ubiegłe miesiące. Niewiele, ale zawsze. HEHE. Nie mnie powinnaś dziękować. Przyznam się, że nigdy sama nie losuję zwycięzców, a robi to moja niezawodna maszyna losująca – Juneł. Wiecie już do kogo składać reklamacje. xD

      1. Chyba jesteś dla siebie zbyt wymagająca ;P Poza tym, myślę że w gruncie rzeczy nie liczy się ilość napisanego tekstu/opowiadań, tylko poczucie, że człowiek rozwija ten swój talent pisarski i moim skromnym zdaniem jesteś na naprawdę wysokim poziomie, z czego możesz być dumna. Tak trzymaj! A Junowi posyłam wirtualne uściski w takim razie <3 I zacieram łapki na te cudowności *_*

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s