FILIP! Przedsprzedaż ruszyła! : D

Dzień dobryyyy,

Jak może już niektórzy z Was wiedzą Filipke! właśnie wszedł w etap przedsprzedaży! HAHAA!
Troszkę było z nim zabawy i przygód, ale w końcu złośnik się drukuje, a ja mogę się Wam pochwalić tym właśnie faktem.
Jeżeli mielibyście ochotę go zakupić byłoby cudownie. Teraz na >>BucketBooku<< w przedsprzedaży jest książka, e-book i przypinka w komplecie w cenie 23zł, później taki komplet ma stać za 39zł, także zachęcam.  : D Premiera Filipka! ma mieć miejsce już 26 czerwca i wtedy też zamówienia zostaną rozesłane do ludków! Jak ja się nie mogę doczekać… QwQ
Przy okazji muszę Wam powiedzieć, że tak wiele osób mi z nim pomagało, że jestem poruszona. Wiewióra, Jun, Shiv i Katka z ShiKat Tales – naprawdę, bardzo Wam dziękuję! To jest takie cudowne, że mogłam liczyć na Waszą życzliwość, cierpliwość i zaangażowanie w tej sprawie.

No, ale oke. Co więcej mogę o Filipku! powiedzieć czego jeszcze wcześniej nie powiedziałam? Czytaj dalej

Reklamy

Krótki filipkowy upadte

Hejka wszystkim!

Przybywam z garstką informacji  na temat zbliżającej się premiery Filipa!. Jeżeli śledzicie Bucketbooka na fejsie czy na stronie sklepu, pewnie już wiecie, że praca nad książką nieco się przedłużyła. Nie jest to wielka obsuwa (a na pewno nie tak wielka na jaką mnie stać, hej! 8)) No ale troszkę jeszcze trzeba będzie poczekać. :<

Filipke ukaże się w czerwcu (obstawiam połowę czerwca), nie w maju jak na początku planowałam, ale to nawet lepiej, bo to taka WAKACYJNA PRZYGODA. No, prawie wakacyjna xD

Na stronie sklepu w zakładce Zapowiedzi możecie już przeczytać opis powieści, więc serdecznie zapraszam, żebyście mogli sprawdzić, czy akurat Filip! jakoś Was zaintryguje czy wpisze w Wasze gusta. Mam nadzieję, że tak.
Przedsprzedaż powinna ruszyć jakoś z początkiem czerwca, taką mam nadzieję! C:

I takie moje ostatnie przemyślenie podczas pracy nad tym złośnikiem – w moim planie wydawniczym nieprędko  teraz będzie miejsce na takie „sympatyczne, lekkie historie” jak Filipke. Chyba że mroczne i tragiczne historie tak mnie zmęczą, że będę musiała zrobić oddech xD

Tymczasem  zapraszam Was na Bucketbooka bo tam stale pojawiają się jakieś nowości!

Ściskam ciepło,
Inga

Życiowo #6 (tak mi się wydaje) – Petu petu, ale można poczytać jak się nudzi. 8) ✫✫✫Jak chcecie więcej „Życiowa” to ja zawsze chętnie zapraszam za darmo tylkoteraz jedynatakaokazjaaa✫✫✫

Moi Drodzy,

Jak wiecie, nie udało mi się wstawić ostatnio rozdziału i to wszystko tak strasznie się rozciąga pomyślałam, że fair byłoby wrzucić notkę z wyjaśnieniem dlaczego w ogóle tak się dzieje tragicznie. Jest mi strasznie przykro z tego powodu. :( Chciałabym Wam powiedzieć kiedy rozdział się ukaże, ale chyba nie umiem.
Nie chodzi o to, że mi się nie chce, a raczej zwyczajnie nie mam chyba siły ani czasu. Jak wiecie robię kolejne studia, jestem na drugim roku i naprawdę mam zapchany zajęciami plan. Dodatkowo, żeby się utrzymać w Toruniu muszę pracować, a pracuję w większości na nocki. Czasami w pracy da radę coś popisać, czasami nie, różnie to jest, ale możecie się domyślać jak to wygląda u mnie – z pracy lecę na uczelnię, wracam, próbuję coś ogarnąć czy to na zajęcia, czy to na bloga, albo zwyczajnie trochę odespać i zaraz jest kolejny podobny dzień. Są lepsze i gorsze momenty, ale tak trochę, hm, jestem zwyczajnie przytłoczona nadmiarem obowiązków. Nie chcę z niczego rezygnować, a już najmniej bym chciała rezygnować z pisania, Czytaj dalej

Wiem, co zrobiłeś. Rozdział 7

Plan zakładał żeby dać ofierze odpocząć. Żeby ten „Wybrany”, czy „Wybrana” mogli się nieco rozluźnić, trochę zapomnieć i psychicznie oderwać się od obsesyjnych myśli o swoim Prześladowcy. Żeby wrócili na jakiś czas do swojego zwykłego życia, żeby ich podejrzenia nieco przygasły. Karol nie wątpił, że Mateusz pomoże Alkowi się rozluźnić, bo przecież Alek taki trochę był. Karol podejrzewał, że wystarczyło mu jedynie bycie przy swoim chłopaku, by się zapomnieć i odciąć od dręczących myśli.
Karol jednak nie sądził, że dla niego samego będzie to aż tak trudne. Kiedy już zaczął kontaktować się z Alkiem, jakoś przyzwyczaił się, że to robił. Że mógł liczyć na jego reakcję, że mógł zająć się nim, śledzić go, dręczyć. Odnajdował w tym tyle przyjemności, że naprawdę ciężko było mu zrobić sobie przerwę. Często bywał znudzony i zastanawiał się, jak długo jeszcze to ma potrwać. Ale mijał jeden dzień, kolejny i kolejny, a on wcale nie otrzymał żadnej wiadomości, że może kontynuować. Był strasznie niecierpliwy. Czytaj dalej

Wiem, co zrobiłeś. Rozdział 6

Kilka dni wcześniej Karol był pod mostem i upewnił się co do miejsca, w którym powinien się schować, aby będąc dobrze skrytym, mieć doskonały widok na Alka. Wybrał miejsce między krzakami, przy ciasnej dróżce wydeptanej po drugiej stronie mostu, gdzie na dobrą sprawę chodzili już tylko uparci ludzie, którzy szukali dobrego miejsca, by móc na przykład zrobić sobie małą imprezkę nad rzeką, nie narażając się na widok od strony ulicy.
Zrobił też kilka zdjęć z tej lokalizacji, upewniając się, w którym miejscu Alek byłby najlepiej widoczny, ale też oświetlony na wypadek, gdyby Karol musiał zrobić mu kilka wyraźniejszych zdjęć czy nagrać film. Czytaj dalej

Wiem, co zrobiłeś. Rozdział 5

Każdy kolejny poranek był traumą. Każdy wieczór stał się oczekiwaniem na kolejnego smsa, wiadomość od Nieznajomego, który ot tak zburzył całą idyllę w jakiej Alek żył odkąd przeprowadził się do Torunia. Z perspektywy czasu uważał, że miał naprawdę fajne życie, że nawet obawy przed zaaklimatyzowaniem się w nowym miejscu były niczym w porównaniu do tego strachu jaki towarzyszył mu przez ostatnie dni.
Kiedy kładł się do łóżka czekał na wiadomość, a gdy wstawał od razu łapał za telefon by sprawdzić czy Nieznajomy się nie odezwał. Nie odzywał się i to przepełniało go takim samym lękiem jak momenty, kiedy telefon wibrował oznajmiając przyjście nowej wiadomości. Nie umiał się nie bać, a ulga jaką czuł na widok smsa od mamy czy Mateusza była bardzo ulotna. Dosłownie każdy dźwięk jaki wydawał z siebie jego telefon przyprawiał go o palpitacje serca. Ale co mógł na to poradzić? Podejrzewał, że nic. Czytaj dalej