Synowie Rosemary

nagłówek Inga

”Muzyka dudniła mu w uszach, a całe ciało przyjemnie mrowiło. Adrenalina rozgrzewała jego ciało i wszystko zdawało się być coraz lepsze, coraz zabawniejsze. Tak tego chciał! W końcu coś zrobić, w końcu coś poczuć. Coś nowego, innego.
Nie myślał już wiele, zresztą jak zawsze. Ale zawsze też, gdy mu się to zdarzało dochodził do wniosku, że to nie czas na myślenie.
Ma siedemnaście lat, zjebane życie – nie chciał myśleć, nie miał czasu.’

Prolog
Rozdział 1. Marcin taki nie jest.
Rozdział 2. Przypadek… Marcina Szmidta
Rozdział 3. Niegrzeczni chłopcy
Rozdział 4. Bracia
Rozdział 5. Marzenia i koszmary
Rozdział 6. Kiedy nadchodzi strach
Rozdział 7. Kochanie
Rozdział 8. I jak go nie kochać? Cz.I
Rozdział 9. I jak go nie kochać? Cz.II
Rozdział 10. Nie pociągają…
Rozdział 11. Zobaczysz!
Rozdział 12. Typowy facet
Rozdział 13. Smak wolności
Rozdział 14. Gej
Rozdział 15. To nadal ja
Rozdział 16. Jak władca świata
*Dodatek – W jego świecie
Rozdział 17. Mimo wszystko
Rozdział 18. W normalnym domu
Rozdział 19. Luka w planie
Rozdział 20. Lepszy syn, gorszy syn
Rozdział 21. Ziarno od plew
*Dodatek –  Poranek, jak z bajki aka Weź się, tato!
Rozdział 22. Utracone nadzieje
Rozdział 23. Nowa perspektywa
Rozdział 24. Więzień
Rozdział 25. Ostatni
Rozdział 26. Jedyna osoba, która wierzy
Rozdział 27. Boski wiatr
Rozdział 28. Ten gorszy
Epilog

Opowiadanie zakończone


© Inga (2014 – 2015)
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s